Recenzja fotoksiążki od Uwolnij kolory

W ostatnim czasie miałam możliwość przetestować fotoksiążkę od firmy Uwolnij kolory.

Wybrałam fotoksiążę w poziomie, w formacie A4.


Swoją recenzję muszę rozpocząć od samej firmy, od moich odczuć, naszego kontaktu oraz od szczerej prawdy.

Kontakt z firmą uwolnij kolory uważam za bardzo dobry. Podczas samego kontaktu nie napotkałam żadnym problemów, co wiąże się z tym, że moje odczucia są pozytywne. Ale od początku. Bardzo czekałam na moją fotoksiążkę. Szczególnie, że cały proces powstawania fotoksiążki był szybki, odbył się on w dedykowanej aplikacji. Do fotoksiążki wybrałam projekt „WEEDING STORY”, który zachwycił mnie połączeniem czerni i złota . Tworzenie projektu w aplikacji uważam za jak najbardziej przyjemne.

Kiedy po kilku dniach kurier zawitał u moich drzwi ucieszyłam się ogromnie! Z wielką przyjemnością otworzyłam paczkę i rozpoczęłam szczegółowe analizowanie fotoksiążki. Nie mogę Wam tego nie powiedzieć - byłam po prostu zawiedziona.

Pierwsze co rzuciło mi się bardzo w oczy to ubytki w druku na krańcach stron. Oraz dodatkowe ziarno na zdjęciach, którego osobiście nie nanosiłam! Brzmi jak czarny scenariusz, ale obiecałam napisać Wam prawdę.

Po przykrym zdarzeniu skontaktowałam się z pracownikiem firmy, Panią Natalią. A następnie zostałam skierowana do działu reklamacji. Po wysłaniu zdjęć wad, moja reklamacja została od razu przyjęta. Jak dobrze, że mój zły sen tak krótko trwał.

Zapytałam więc też dlaczego tak się stało, dlaczego dostałam wadliwy produkt?

Na ziarnistość może mieć wpływ wyeksploatowanie części maszyny. Największą część pracy wykonują maszyny, które poddawane są stałym przeglądom. Te maszyny drukują dla nas wspomnienia, drukują tysiące fotoproduktów. Cieszę się, że w odpowiedzi dostałam szczerą odpowiedź. O tym, że reklamacje się zdarzają, że są to poszczególne przypadki – ale są, dzięki nim, wiadomo co jeszcze usprawnić i ulepszyć.


Po kilku dniach ponownego czekania dostałam kolejną przesyłkę. Podeszłam do fotoksiążki bardzo ostrożnie, bez szczególnej euforii. Kiedy skończyłam ją oglądać powiedziałam „Teraz jest idealnie!”

Fotoksiążka wyglądała tak, jak ją zaprojektowałam – bez żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Kolor zdjęć jest dokładnie taki, jak na moim monitorze. Fotografie fajnie dopasowały się do wybranego przeze mnie projektu. Strony przewracają się swobodnie.

Przede wszystkim wielki plus dostaje od mnie Pani Natalia z którą miałam przyjemność się kontaktować. Dodatkowy plus daję za cały wizerunek, za to, że zostałam potraktowana poważnie, dzięki temu mam świetną oprawę moich zdjęć w postaci fotoksiążki.

Jeśli marzy Ci się fajna fotoksiążka i nie chcesz wydać fortuny to jak najbardziej polecam.

blog blog blog blog blog blog blog blog blog